Nine Worlds

Przeglądając starsze recenzje na RPGnet, trafiłem na opis playtestowej wersji Nine Worlds. Grecko-rzymska mitologia, połączona z gnostycyzmem i noir, do tego postacie – agenci Demiurga, z założenia potężniejsi od zwykłych ludzi – od razu wzbudziło to moje zainteresowanie. Takie klimaty zawsze były mi bliskie, a systemy w rodzaju Mag: Wstąpienie czy Kult należały do moich ulubionych (i m.in. dlatego zainteresował mnie Suzerain, o którym pisałem ostatnio).Nine Worlds okładka

Krótkie poszukiwania pozwoliły znaleźć w sieci stronę systemu. Ku memu zadowoleniu okazało się, że dostępne jest już nie demo dla playtesterów, ale wersja pełna. Zarejestrowałem się, ściągnąłem, przeczytałem – i nie żałuję.

Lekturę rozpocząłem od zapoznania się ze światem (jego opis zajmuje mniej więcej połowę ze 118 stron podręcznika). Rzeczywiście, są bogowie greccy, jest noir, i faktycznie gramy agentami Demiurga, ale nie oczekiwałem, że wszystko to zostanie umieszczone w świecie, przypominającym „Inne pieśni” Dukaja, skrzyżowane ze Spelljammerem. Centrum wszechświata w Nine Worlds stanowi Ziemia; wokół niej orbitują Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn. Przestrzeń wypełniona jest umożliwiającym żeglugę międzyplanetarną eterem – albowiem wszystkie planety (włącznie ze Słońcem) zamieszkane są przez ludzi. Wszystko to stanowi jedynie arenę i jednocześnie stawkę dla wojny, toczonej od zarania świata między bogami i tytanani, a jedynym nie ogarniętym wojną światem pozostaje Ziemia, zamknięta przez Prometeusza za barierą postępu, nauki i sceptycyzmu (tak, Mag: Wstąpienie bardzo się przypomina). Od niedawna na arenie zmagań obecna jest trzecia siła – archonci, ludzie dysponujący cząstką mocy stwórcy wszechświata. To nimi właśnie gramy w Nine Worlds.

Autor dosyć swobodnie, ale i zręcznie wymieszał wątki z mitologii greckiej (tytanomachia), Maga i Kultu („prawdziwy” świat, elementy gnostyckie i „fałszywa” nauka). Wadą tej skądinąd sympatycznej mieszkanki jest to, że rozłazi się w szwach – w podręczniku wprost jest stwierdzone, że nie należy dociekać, gdzie podziały się pozostałe planety, jak połączyć zamieszkany Księżyc z lądowaniem na nim Apolla itp. Cóż, taki urok systemu – ja przynajmniej jestem w stanie nie zwracać na to uwagi.

Zapoznając się ze ściągniętymi z sieci systemami, zazwyczaj mechanikę pomijam, albo czytam co najwyżej pobieżne. Naprawdę, rzadko kiedy trafia się ktoś, kto ma w tym temacie coś ciekawego do napisania; z moich doświadczeń wynika, że małe wydawnictwa i twórcy systemów autorskich uparcie odkrywają na nowo koło, tworząc mechaniki jednocześnie ciężkie i niedopracowane, obowiązkowo z ogromniastymi tabelami. Matt Snyder, twórca Nine Worlds, postąpił inaczej – wyrzucił w diabły procenty, umiejętności, testy itp., i oparł wszystko o proste (dla mnie przynajmniej) rozstrzyganie konfliktów. Kto wygra dany konflikt, ten ma prawo opisać, jak rozegrała się dana scena, aż do jej końca. Jak dla mnie, sam pomysł jest znakomity; zdejmuje z MG znaczną część pracy i zachęca do wspólnego opracowania sesji. Wadą jest to, że wymaga graczy asertywnych, wygadanych, znających świat i potrafiących działać w grupie.

Graficznie Nine Worlds prezentują się przyzwoicie, szczególnie jeżeli pamiętać, że wszystko to tworzyła jedna osoba. Układ tekstu jest prosty, elegancki, i niestety w jednej kolumnie, w tradycyjnym „papierowym” układzie. Ilustracji jest bardzo niewiele, może z dziesięć poza samą okładką. Nie można jednak powiedzieć, aby system był ubogi graficznie – brak ilustracji rekompensują ozdobna czcionka, nagłówki i elementy graficzne na marginesach. Słowa uznania należą się też za czytelny układ podręcznika, znakomicie ułatwiający zapoznanie się z systemem (np. słowniczek na wstępie, w stylu podręczników White Wolfa).

A na koniec ciekawostka – szukając, jak to mam w zwyczaju, czegoś więcej na temat Nine Worlds, trafiłem na stosunkowo aktualne newsy o pełnej wersji tak na Polterze, jak i na Bagnie. Tak to poszukiwania zataczają pełne koło, i jak widać, czasami warto przeglądać rodzime serwisy.

I oczywiście link: Strona systemu Nine Worlds – ściągnięcie wymaga rejestracji

Reklamy
%d blogerów lubi to: