Dog Town

okładka podręcznika podstawegoRozglądając się w sieci za czymś ciekawym, trafiłem ostatnio na dosyć ciekawy, i zupełnie niegrywalny system – Dog Town. Podtytuł „The ultimate crime experience” dosyć dobrze oddaje jego charakter; w systemie tym z założenia gra się bandytami. Nie byłoby to pewnie tak oryginalne (w takich np. Cyberpunku czy Wahammerze bywa to niekiedy standardem ), gdyby nie to, że Dog Town aspiruje do całkowicie realistycznego przedstawienia przestępczego świata Nowego Jorku w latach siedemdziesiątych. Na ile znam tematykę, przynajmniej od strony opisowej cel został całkowicie osiągnięty (mechaniki nie sprawdzałem).

Przyznaję, że czytając podręcznik podstawowy, nie raz wydałem z siebie pełen złośliwej satysfakcji chichot. Obraz kryminalisty we współczesnej kulturze masowej naprawę ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. W filmach, komiksach czy grach RPG widzimy ludzi zmagających się ze swymi słabościami, żyjących „na krawędzi”; jeżeli w ciemniejszych barwach – to psychopatów jak w „To nie jest kraj dla starych ludzi” braci Coen, czy morderców bezwzględnych, acz malowniczych i egzotycznych (vide „Miasto Boga”). Dog Town pokazuje przestępców takimi, jacy są naprawdę (widać niezależnie od upływu lat i długości geograficznej, pewne rzeczy pozostają takie same); a są to zwyczajni, najczęściej niezbyt inteligentni ludzie, obarczeni masą problemów, i – paradoksalnie – dosyć bezradni wobec rzeczywistości.

Podręcznik rozpoczyna się obszernym wstępem, traktującym o świecie zbrodni w Nowym Jorku lat 70. XX wieku. Widać, że autorzy zapoznali się z tematem – jest to owszem, bardzo skrócony, ale solidny rys historyczny. Następnie mamy do profesje do wyboru, a wśród nich takie ciekawe typy jak np. sutener, diler czy oszust (ale zupełnie zwykłym bandziorem też można grać). Do tego masa cech szczególnych, podzielonych tradycyjne na wady i zalety, i coś, co spodobało mi się najbardziej – nałogi. Każdy bandyta z założenia ma kilka nałogów „losowych” (np. alkoholizm czy hazard) a do tego, obowiązkowo, uzależnienie od papierosów. Nałogi te zostały przedstawione dokładnie tak, jak powinny – jako coś poniżającego, paskudnego i szkodliwego zarówno dla bohatera, jak i jego otoczenia. Tak trzymać! Dalej jest jeszcze lepiej – tworzymy bowiem przestępczą historię postaci (wraz z kontaktami, członkostwem w gangach itp.) i określamy stopień skłonności do przemocy (nie ma czegoś takiego jak miły bandzior – i bardzo dobrze). Dalej jest już bardziej tradycyjnie – mechanika, nie robiąca wrażenia jakiejś przesadnie skomplikowanej czy innowacyjnej, z której jak to zwykle bywa, większa część poświęcona została na opis walki.

Ciekawostką jest zasugerowany na wstępie wątek przewodni dla kampanii – mianowicie zebranie 100 000 dolarów (suma w latach 70. XX wieku robiąca większe wrażenie, niż obecnie). Do systemu wyszło też kilka dodatków, również dostępnych za darmo na DriveThruRPG.com, jeżeli więc ktoś chce pogłębić swoją wiedzę na temat amerykańskiej przestępczości, ma okazję połączyć przyjemne z pożytecznym.

A jakie ostateczne wrażenia? Można popatrzyć, ale to chyba wszystko – już bardziej wyobrażam sobie zebranie drużyny do „Maid” niż do tego czegoś. Mimo wszystko polecam, choćby jako lekturę do poduszki, szczególnie dla kogoś, kto problem przestępczości zna z gazet czy telewizji.

I na koniec oczywiście link:

Podręcznik podstawowy do Dog Town, w formacie pdf (ściągnięcie wymaga rejestracji)

Reklamy