Savage Suzerain Play Now

Jeżeli ktoś śledzi nowości w świecie Savage Worlds, albo chociaż patrzy co nowego w dziale „free stuff” na DriveThruRPG.com, na pewno kojarzy tytuł „Suzerain”, już od kilku miesięcy promowany przez Savage Mojo (wcześniej Talisman Studios). Ściągnąłem quickstart i podręcznik w wersji beta do Savage Worlds, rzuciłem okiem, „odłożyłem na półkę” i zapomniałem. Ostatnio jednak pojawiło się do ściągnięcia coś więcej, mianowicie „Savage Suzerain Play Now”; widząc to, uznałem że czas przyjrzeć się bliżej temu nowemu zjawisku.Suzerain Savage Worlds

Pierwsze wrażenie po otwarciu pliku jest bardzo dobre. Co prawda, podręcznik nadal prezentuje klasyczny, dwukolumnowy układ strony (kiedy wydawcy zorientują się, że to nijak się ma do komputerowych ekranów?), ale widać, że layout zrobił ktoś, kto zna się na rzeczy. Dalej, niestety, jest już trochę gorzej; wydawca uznał, że nic tak nie cieszy czytelnika, jak całostronicowe, ciężkie ilustracje, które należy możliwie gęsto powtykać. Przyznam, że kompletnie nie pojmuję takiej filozofii składu podręczników, przeznaczonych do obrotu elektronicznego; na taką ilustrację spojrzy się raz czy dwa, a później pozostaje tylko przewijać ją w czytniku pdf. Czyżby nabijanie ilości stron?

Od strony merytorycznej podręcznik prezentuje się całkiem ciekawie. „Suzerain” nie jest samodzielnym produktem (tzn. niby można go wykorzystywać samego, ale nie polecam), ale nakładką na istniejące settingi, dodającą nowy, „półboski” poziom gry, a wraz z nim plan duchowy – coś w rodzaju planu tranzytywnego z kosmologii D&D, łączącego wszystkie światy, i będącego jednocześnie siedzibą bogów. Z założenia, rozpoczyna się grę agentem boskiego patrona, by później, zdobywając coraz to większą potęgę, wykroić sobie siedzibę na planie duchowym, a wreszcie zostać samodzielnym bóstwem. Pomysł nie jest może zbyt oryginalny, ale sympatyczny i nieźle pasujący do innych znanych mi tytułów spod znaku „Savage Worlds”. Przykładowo, w „Sundered Skies” postacie kończą grę jako znani na cały świat bohaterowie, będący bezpośrednimi wykonawcami woli bogów. Korzystając z „Suzeraina” łatwo ten wątek pociągnąć, i dokooptować BG do nieco zubożonego panteonu.

Mechanika „Suzeraina” to dosyć czyste „Savage Worlds”, uzupełnione o garść nowych wad i zalet, oraz zasady dotyczące korzystania z „pulsu”, odpowiednika punktów mocy (power points) z podręcznika podstawowego. Jest to chyba najsolidniejsza część podręcznika – osoby, znające dobrze zasady „Savage Worlds” nie będą miały żadnych problemów ze stworzeniem nowego ćwierćboga, czy też z konwersją istniejącej postaci do boskiego formatu.

I na tym koniec dobrego; jakkolwiek podręcznik liczy 98 stron, ponad połowę zajmują przykładowe postacie (nie powiem, pomocne, ale jest ich zdecydowanie za wiele) oraz pięć miniscenariuszy. Jak wynika z informacji w sklepie wydawnictwa Savage Mojo, pełna wersja „Suzeraina” ma 197 stron, pełny opis świata i 30 scenariuszy. Jeżeli doliczyć do tego „over 100 new NPCs and monsters to use as allies and adversaries”, wychodzi że w zakup pełnej wersji raczej nie ma co inwestować; dostanie się niewiele więcej, niż w wersji darmowej, i to głównie takie rzeczy, które akurat łatwo samemu wymyślić albo znaleźć za darmo w sieci.

A na koniec, oczywiście link:

Savage Suzerain Play Now (ściągnięcie wymaga rejestracji)